30, 50, a nawet 70 % taniej... Portale oferujące zakupy grupowe cieszą się ostatnio rosnącym zainteresowaniem ze strony właścicieli gabinetów. Wiele osób twierdzi, że korzystanie z takiej formy promocji to zwykłe psucie rynku. Inni ignorują te ostrzeżenia i zdobywają nowych klientów. Kto ma rację?
Na forum Serwisu Kosmetologicznego pojawiło się ostatnio dużo negatywnych opinii na temat działalności portali oferujących możliwość korzystania z grupowych zakupów. Postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej temu tematowi i zasięgnąć informacji u wszystkich zainteresowanych stron.
Na czym polegają grupowe zakupy?
Gdybyśmy mieli gwarancję, że nasz gabinet, przez cały dzień pracy będzie oblegany przez klientów, na pewno każdy z nas mógłby zgodzić się na niewielkie korekty cennika. Właśnie ten mechanizm wykorzystują portale oferujące użytkownikom możliwość zdobycia atrakcyjnych rabatów na określone usługi.
Rzecz w tym, aby z wystawionej z rabatem usługi, zgodziła się skorzystać wystarczająca ilość klientów. Jeśli liczba zgłoszeń przekroczy określony przez właściciela gabinetu próg, zainteresowani dostają bon na usługę ze zniżką. Usługodawca ma gwarancję kilkunastu lub kilkudziesięciu dodatkowych klientów, klient wyczekaną promocję, a portal niewielki procent od zysku.
Na stronach codziennie zamieszczane są nowe, unikalne oferty, co pozwala wypromować określony zabieg bez ryzyka zniechęcenia i znudzenia klientów. Zdobyty bon można zrealizować w określonym, zazwyczaj dość długim przedziale czasu.
Jak skorzystać z takiej formy promocji?
Zdecydowaliśmy się na skorzystanie z usług portalu oferującego możliwość grupowych zakupów i co dalej?
Kontaktuje się z Państwem nasz handlowiec, z którym omawiane są szczegóły oferty. Następnie nasz Dział grafików i copywriterów przygotowuje atrakcyjną prezentację Państwa oferty oraz obiektywny opis miejsca, podkreślający jego unikalne elementy. W serwisie pokazujemy tylko oferty z rabatami minimum 50%, bo wiemy, że tylko one są w stanie zachęcić naszych klientów. W każdym przypadku pracujemy wspólnie z partnerem, aby wypracować optymalną ofertę. Nasze usługi nie wymagają ponoszenia żadnych kosztów z góry. Dzielimy się z partnerami wspólnie wypracowanym przychodem – tłumaczy dla Serwisu Kosmetologicznego Anna Śliwińska z portalu Groupon.
Czy taki marketing jest skuteczny?
Uważam, że takie portale mają spory potencjał. Internet daje uproszczone i bardzo efektywne narzędzia komunikacji, co sprawia, że konsumenci najpierw rozmawiają ze sobą, zanim zaczną rozmawiać z marką czy firmą. Łatwo im „dogadać się” na wspólne zakupy, więc serwisy, które w ten trend się wpisują, będą się rozwijały. Nawet Facebook wskoczył do tego pociągu – podczas ostatniej konferencji prasowej przedstawili mechanizm „Facebook Deals”, który jest niemal kopią pomysłów oferowanych przez serwisy typu Groupon – wyjaśnia nam Paweł Tkaczyk z agencji reklamowej Midea.
Skupiliśmy się dotychczas na zaletach promocji gabinetu przy pomocy portali oferujących zakupy grupowe. Nasi forumowicze zwracają jednak uwagę, że takie działania w dalszej perspektywie mogą zaszkodzić zarówno danemu gabinetowi jak i całej branży.
Wydaje mi się, że duży negatywny wpływ na ostatnie spadki obrotów w gabinetach mogą mieć strony z bonami promocyjnymi z różnych gabinetów, na zabiegi nawet 90% taniej. Przynajmniej we Wrocławiu bardzo dużo młodych ludzi z tego korzysta. Konsekwencją jest mniejszy napływ klientów. Bo po co szukać gabinetu, jak codziennie jakiś salon wystawia promocyjne usługi. Ostatnio pewien znany salon we Wrocławiu wystawił hennę komplet lub depilację łydek/bikini za 9zł zamiast 35zł. Ja nie wiem jak to może się opłacać skoro 30% z tych 9zł, to zapłata dla portalu.
Wiadomo reklama dobra, ale do jakiej grupy docelowej to trafia? Do ludzi korzystających tylko z promocji i okazji, więc ciężko będzie zatrzymać takiego klienta na dłużej. Dla wielu liczy się po prostu niska cena. Jak robić np. tą wyżej wymienioną hennę za 9zł (co zajmuje 30minut) skoro trzeba zapłacić pracownikowi i kupić produkty? Można powiedzieć, że to inwestycja w reklamę (dopłacenie do zabiegu) no ale znowu trzeba pomyśleć ile ludzi z tej grupy, która przyjdzie na tą hennę stanie się stałym, wartościowym dla salonu klientem – pisze zaniepokojona Asenat.
Na wiele osób słowo „promocja” działa jak wabik. Każda zapowiedź obniżki cen sprawia, że decydują się na zakupy, których wcale wcześniej nie planowali. Teoretycznie nie powinna nas interesować motywacja klientów, którzy decydują się na skorzystanie z naszych usług, ale kiedy zastanowimy się ilu z nich ma szanse zostać na stałe, dobranie odpowiedniej grupy docelowej dla naszej reklamy zaczyna nabierać zupełnie innego znaczenia.
Nasze akcje są nakierowane na zdobywanie nowych klientów i zniżki oferowane przez partnerów są najlepszym powodem, aby klient pojawił się w salonie, do którego prawdopodobnie nigdy by nie trafił. Jeśli porównamy Groupon do jakichkolwiek innych akcji marketingowych, okazuje się, że Groupon jest znacznie efektywniejszym źródłem pozyskiwania klientów niż prasa, telewizja, outdoor czy ulotki - mówi Anna Śliwińska z portalu Groupon.
Stały klient czy „łapacz okazji”?
Po części to na pewno łapacze okazji. Ale bardzo często to także ludzie, którzy i tak korzystają z tych zabiegów, a po prostu mają szansę znaleźć je taniej, niż zwykle. Nie należy też zapominać o tych, którzy normalnie nie skorzystaliby z tego rodzaju oferty, ale korzystają z Groupona (czy innych tego typu serwisów). To świetna okazja, by przedstawić im ofertę firmy. To, czy klient zostanie na stałe zależy od właściciela biznesu. Jeśli Klienci będą widzieli realną wartość w tym, co kupują, przyjdą po więcej– mówi Paweł Tkaczyk z agencji reklamowej Midea.Niewłaściwy dobór klientów, to tyko jeden z problemów, na które napotykamy wybierając taką formę reklamy. Dużym zagrożeniem może być frustracja naszych stałych odbiorców, którzy od lat płacą 200 zł za zabieg, aktualnie oferowany przez nas na portalu za jedyne 70 zł. Jak wytłumaczyć im taką różnicę? Czy próbując zdobyć nowych klientów, nie narażamy się na utratę starych?
To nie jest przecież zabieg wykonywany „innym”. Każdy ma prawo do takiej zniżki. Powiem więcej, stałe Klientki mogą być wdzięczne, jeśli dostaną np. z gabinetu informację o tym, że szykowana jest promocja przez Groupon będą miały szansę się na nią zapisać- tłumaczy Paweł Tkaczyk z agencji reklamowej Midea.
Nawet, jeśli uda się nam przekonać stałych klientów, co do sensowności wprowadzania jednorazowych obniżek, warto zastanowić się nad tym, czy w pewnym momencie nie dojdziemy do sytuacji, w której już nikt nie będzie chciał skorzystać z zabiegu za 200 zł. Po co, skoro przy pomocy kilku kliknięć, za każdym razem można wybrać się do innego salonu i zapłacić dwa razy mniej.
Czy takie działania nie wpłyną na obniżenie cen na całym rynku? - Wpłyną, jak każda walka konkurencyjna. Ale będzie to przecież z korzyścią dla Klienta. Gabinety są zmotywowane do wprowadzania innowacji, urozmaiceń, za które Klientki będą chciały płacić - wyjaśnia Paweł Tkaczyk z agencji reklamowej Midea
Na koniec warto odnieść się do opinii samych zainteresowanych i zapytać, co o tym wszystkim sądzą pracownicy gabinetów korzystających z usług portalu?
Dzięki Grouponowi dotarło do nas ponad 900 klientów. Ciężko powiedzieć czy będą to nasi stali klienci. Na pewno większa cześć z nich to poszukiwacze okazji, natomiast reszta to ludzie, którzy otrzymali nasz bon w formie prezentu i tu liczymy na powrót klienta. Z jednej strony obawa zawsze jest - czy klient nie będzie żądał niższej ceny od salonu, lecz oferta na Gruponie jest jednorazowa. Oferta jest po to, aby zyskać jakieś grono odbiorców, czyli w naszym przypadku klientów. Myślimy, że tego typu portale nie są zagrożeniem dla nas - salonów kosmetyczny czy fryzjerskich. Te portale tak naprawdę nie istniały by dzięki naszym ogłoszeniom. To jest tak, jak byśmy chcieli zrobić wewnętrzny rabat czy też promocję we własnym salonie, tylko do większego grona osób. Na Grouponie oferty są wyświetlane jednorazowo, wiec nie sadze, aby jakikolwiek klient czy salon porównywał swoje ceny do kwot obecnych na takich portalach – mówi Martyna Ozdoba, pracownik Cristal Spa Łódź.
Jak zawsze, warto i w tym przypadku kierować się rozsądkiem. Każda nowa forma promocji ma szansę być skuteczna tylko wtedy, kiedy rzeczywiście wnosi na rynek coś świeżego i nie zamęcza potencjalnych klientów. Walcząc o nowych odbiorców musimy pamiętać, że naszym głównym atutem jest profesjonalizm. Jeśli będziemy należycie „dopieszczać” naszych klientów, na pewno nie będą szukali pomocy gdzie indziej.
Jaka jest wasza opinia na ten temat? Zachęcamy do komentowania artykułu!
Anna Wydra
Serwis Kosmetologiczny
-
- +6
-
-
Jezeli widzę ze oferta jest oparta o kalkulację to znaczy że ktoś myśli i ma ten olej.
Natomiast jeżeli ktos wystawia ofertę (przykład 100 pedicurów) po 20 zł to widać że po uwzględnieniu kosztów (prowizje podatki) itp wyjdzie na zero lub mniej.(a musi bo jak chce sprzedać dużo to schodzi z ceny)
Ale zyska ruch w gabinecie 100 osób.
Pytanie ile z nich zostanie stałymi klientami?
Oraz wazniejsze pytanie: czy zmeczony personel będzie w stanie obsłużyć nalezycie klientów z ulicy tak dobrze aby ich zatrzymać?
Jak wystawisz rolletic po 5 zł to OK.
Cena prądu
Ale widziałem na gruponie oferty w stylu pedicure za 20 zł i to świadczy że ktoś nie policzył i tyle
Zabieg pedicure (nakład, materiał) kosztuje ok. 10-20zł, więc podejrzewam, że ludzie wolą zrobić 100 takich zabiegów, niż wydawać po 5.000 i 10.000 na reklamę. Na jedno wychodzi w tej kwestii, bo i tak jakiś nakład będzie, którąkolwiek opcję wybiorą. A w tej kwestii mają żywego klienta, więc generalnie łatwiej kogoś takiego nakłonić do kolejnej wizyty.
skoro taki portal organizujemy gabinetowi itd klientow, to juz kwestia pracodawcy/wlasciciela jaka ma smyklake do biznesu i jego pracownicy jakimi sa handlowcami, zeby tych klientow zatrzymac, a przede wszystkim naklonic do wydania wiecej niz wartosc kuponu. sama korzystam jako klient i kupuje takie oferty, ale jak Laska mi mowi , ze poeca maske do danego zabiegu, mowi mi o plusach tej maski itp itd to ja ja wezme dodatkowo. jesli mi ktos zaproponuje fajny kosmetyk po fajnej cenie na miejscu to tez moze go kupie. Na tym polegaja zakupy grupowe, daja ci klienta a Ty jako wlasciciel musisz go zlapac.
Jak to napisać...
Są dobre kliniki i takie które jeszcze kuleją.
Gwiazdy chetnie robią sobie zabiegi za darmo bo wiedzą że to jest promocja dla firmy.
Na pewno nikt nie wystawia 100 botoxów.
Nie chcę zatem bawić się w ocenę jakości tej kliniki nawet dlatego że do mnie do Wrocławia jest bliżej z Polanicy niż do Warszawy...
To prawda że wchodząc w taka współpracę trzeba na chłodno ocenic swoje mozliwosci.Tak aby w konsekwencji nie zamknąc interesu na kłódkę...
Od czasu kiedy wszedł portal zniżkowy zauważyc można ( i tego nie da sie ukryć ) spadek zarobków kosmetologów, włascicieli salonów oraz spadek jakości usługi co w tym wypadku jest naturalne ( zabiegi manualne na kosmetykach)
Na wstępie uważam ze jest to niszczenie rynku kosmetycznego oraz spa.
Ceny są zaniżone do minimum opłacalności. Klient kuponowy nigdy nie był i nie bedzie klientem zaufanym liczącym sie z profesjonalizmem. Jest to tzw łowca promocji lata od salonu do salony z torebką pełną kuponów i sam nie wie na jaki zabieg przychodzi ważne ze tanio. Jak wykorzysta kupon to sie pyta czy nie da rady jeszcze raz zrobic zabieg po tej cenie bo nie stać go po salonowej cenie. Zaufany klient jak go nie stać to odłoży i przyjdzie za miesiąc np na zabieg za 200 zł a dlaczego po jest fajnie miło przyjemnie i jest profesjonalizm. Klient kuponowy ma to gdzieś z moich obliczeń wychodzi ze tak mniej więcej 2 osoby na 100 wracają bez promocji oczywiscie zależy od salonu przedstawiam swoje doświadczenia. Pani z GRUPONA oczywiscie przedstawia wszystko optymistycznie swietnie promocja zabiegi biznes się kręci . Własciciele salonów muszą opłacić pracowników lokal itd. Uważam że salony które wystawiają sie na portalach cały czas sprzedają sie po kosztach tracą renomę w oczach swoich stałych klientów. Jak się płaci za zabieg 1000 zl a nagle jest za 100 to co ma sobie myśleć nasz klient- walą mnie w rogi to nie działa bo za 100 jest. Większosc klientek pytało mnie dlaczego tak tanio pewnie nie działa bo za grosze sie pojawiła oferta. Przez grupona wiele gabinetów zakonczyło swoją działalność. 2 gim istotnym problemem jest powstawanie na rynku salonów tylko i wyłącznie pod portale kuponowe.jakość usługi jest tragiczna, kosmetyki podmieniane i przelewane, urządzenia inne niż w ofercie. Pracownicy się nie starają liczy sie sztuka zrobic i dostać nie wiem np 8 zł za zabieg i do tego jakaś dodatkowa wypłata " pod stołem"
W dużych klinikach to jest kwestia tylko i wyłącznie wstawienia i otrzymania przelewu od portalu kuponowego nie liczy się pozyskanie klienta tylko szybki przypływ gotówki na zabiegach które mają minimalne koszta np botox a i tak musi wrócić na poprawkę albo dokupić więcej bo ludzie nie patrzą jaka jest jednostka podawana na kuponie a to jest istotne.
Na koniec chciałabym zobaczyć na tych portalach agencje towarzyskie numerek za 10 to by było ciekawe :) ale to mało prawdopodobne bo w tej branży chociaż cenią swoje usługi .
Pozdrawiam serdecznie
| « poprzednia | następna » |
|---|


