Nowe rewolucyjne odkrycie kosmetologów - kwas pirogronowy - używany do tej pory wyłącznie przez lekarzy, znalazł już zastosowanie w kosmetologii. Dzięki szybkiej penetracji skóry właściwej pozwala na uzyskanie doskonałych efektów estetycznych, zbliżonych do tych, jakie dają agresywne zabiegi złuszczające. Kwasy z powodzeniem stosuje się od kilku lat w kosmetologii i dermatologii. Ich fenomen wynika z wielokierunkowego działania oraz wysokiej efektywności i bezpieczeństwa używania, a to podstawowe kryterium w ocenie preparatów kosmetycznych.
Kwasy mają zastosowanie zarówno w kuracjach przeciwtrądzikowych, jak i przeciwzmarszczkowych - zmniejszają suchość skóry, zwężają ujścia gruczołów łojowych, łagodzą łojotok. W niskich stężeniach wpływają tylko na naskórek, regulując proces jego rogowacenia. Rozluźniają połączenia między martwymi komórkami w warstwie rogowej naskórka, co powoduje łatwiejsze i regularne ich złuszczanie się.
W efekcie odkrywają warstwy nowych, świeżych komórek, powodując widoczną poprawę kondycji skóry. AHA ułatwiają również zatrzymywanie wody w zewnętrznej części naskórka. Kurację alfa?hydroksykwasami poleca się w przypadku skóry zniszczonej wieloletnim działaniem promieniowania słonecznego.
Zabiegi z wyższymi stężeniami kwasów są polecane do cer dojrzałych, gdyż znacznie poprawiają stan skóry - zwiększają jej elastyczność, zmniejszają zmarszczki powierzchniowe, wygładzają naskórek, pomagają rozjaśnić przebarwienia i drobne blizny. Ich zastosowanie jest również zasadne w przypadku cer trądzikowych, ponieważ pomagają spłycać blizny potrądzikowe, łagodzą łojotok i zwężają pory. Aby przedłużyć efekty takich zabiegów, poleca się zwykle stosowanie produktów o niższych stężeniach kwasów w pielęgnacji domowej.
Ogromna część problemów skórnych wynika z nadmiernej keratynizacji naskórka, w konsekwencji której skóra staje się gruba i matowa. W latach osiemdziesiątych XX w. kosmetolodzy opracowali nową formułę zastosowania kwasów AHA, którą oparli na odkryciu, iż większe stężenie kwasów powoduje złuszczenie zrogowaciałych łusek najbardziej zewnętrznej powierzchn
i naskórka i regenerację skóry. Już powszechnie wiadomo, że tego rodzaju kwasy pomagają w usunięciu warstw nagromadzonych na powierzchni skóry, zapewniając efekt peelingu stymulującego odnowę głębiej położonych komórek.
Wybielające
Depigmentujące działanie kwasów AHA polega na hamowaniu melanin przez zakwaszenie skóry. Biosynteza melanin w organizmie wymaga środowiska alkaicznego, dlatego zewnętrzne stosowanie kwaśnych roztworów może hamować tworzenie się nadmiernych przebarwień skóry. Alfa-hydroksykwasy powodują również usunięcie nagromadzonych melanin poprzez rozluźnienie warstwy korneocytowej naskórka i delikatne złuszczenie. Rozjaśnienie skóry następuje również w wyniku równego rozprowadzenia i zapobiegania zbijaniu się pigmentu w bryłki.
Przeciwzmarszczkowe i nawilżające
Jak już wspomniano, kwasy AHA wpływają na częściowe rozluźnienie struktury cementu międzykomórkowego, a dzięki temu może on wchłonąć więcej wody (w rezultacie zostaje nawilżona warstwa rogowa naskórka). Stymulują one również syntezę kolagenu i elastyny. Dodatkowo sól kwasu mlekowego, wchodząca w skład AHA, jest silnie higroskopijna i działa nawilżająco. Natomiast sam kwas mlekowy używany jest do bioliftingu, ponieważ ma działanie silnie nawilżające, uelastyczniające, zwężające pory, spłycające zmarszczki. W konsekwencji nadaje skórze zdrowy wygląd i ładny koloryt. Efektem długotrwałym stosowania kwasów będzie niewątpliwie poprawienie elastyczności skóry połączone z redukcją zmarszczek.
Fenomen kwasu pirogronowego
Kwasy owocowe są od lat stosowane w kosmetyce i trudno sobie wyobrazić renomowany gabinet, w którym mogłoby ich zabraknąć. Na rynku pojawiają się coraz nowocześniejsze i skuteczniejsze preparaty, zatem warto przyjrzeć się najnowszym trendom.
Takim nowym rewolucyjnym odkryciem kosmetologów jest kwas pirogronowy, stosowany do tej pory wyłącznie przez lekarzy dermatologów.
Dzięki szybkiej penetracji skóry właściwej pozwala na uzyskanie w wyjątkowo krótkim czasie doskonałych efektów estetycznych zbliżonych do tych, jakie otrzymujemy po agresywnym złuszczaniu. Zabiegi przy użyciu kwasu pirogronowego są wyjątkowo bezpieczne i, co istotne, całkowicie bezbolesne.
Działanie tego kwasu polega na zmniejszeniu przylegania między korneocytami, co powoduje utratę łączności pomiędzy komórkami kolczystymi i sprawia, że warstwy rogowe naskórka stają sie cieńsze. Na poziomie mieszka włosowo-łojowego kwas pirogronowy ma wysokie właściwości penetracyjne i bakteriostatyczne (znacząco obniża miejscowe pH) oraz wyjątkowe działanie komedolityczne (przeciwzaskórnikowe).
Reguluje wydzielanie sebum - i co za tym idzie - zmniejsza przetłuszczanie się cery łojotokowej i trądzikowej, a na poziomie skóry właściwej wpływa na powstawanie kolagenu. Jednak stymulacja i ponowne modelowanie skóry właściwej są intensywniejsze niż po peelingach glikolowych, ale porównywalne do stymulacji i modelowania po peelingu TCA.
Dzięki właściowściom sebostatycznym i antymikrobowym kwas pirogronowy znajduje zastosowanie w zabiegach przeciwtrądzikowych. W kosmetologii jest to pierwsza w pełni bezpieczna kuracja umożliwiająca uzyskanie w krótkim czasie efektów estetycznych zbliżonych do tych, jakie otrzymujemy po zabiegach peelingami chemicznymi.
Podsumowując - preparaty na bazie kwasu pirogronowego zmniejszają łojotok, likwidują zaskórniki, oczyszczają i domykają pory skóry. Widocznie wygładzają blizny potrądzikowe, rozjaśniają przebarwienia i stymulują syntezę kolagenu, zwiększając gęstość skóry. Mogą być stosowane nawet w przypadku cer ze stanami zapalnymi i couperose.
Wskazania do stosowania:
- blizny
- przebarwienia potrądzikowe
- łojotokokowe zapalenie skóry
- przebarwienia
- skóra starzejąca się, poszarzała
- hiperkeratoza
![]() |
|
|
|
| « poprzednia | następna » |
|---|




Widziałam efekty po dermatologicznym, a teraz testuje w salonie.
Jutro zobaczymy jak klientka ma się po zabiegu. W trakcie zabiegu wystąpił delikatny rumień i mrowienie na skórze jest bardziej odczuwalne niż w przypadku kwasów AHA. Ma silną woń, ale to tylko
2-3 min, więc do wytrzymania. Po zdjęciu maseczki buzia była ładnie wyciszona i rozjaśniona. To tyle, myślę że nie powinno być większego mikrozłuszczania naskórka.
Więcej informacji wkrótce.