10 Dec, 2018
Warsaw
3 ° C
Do góry
  /  Biznes   /  Dlaczego wciąż jesteśmy w tyle?

Dlaczego wciąż jesteśmy w tyle?

76

Branża kosmetyczna i SPA na zachodzie kwitnie. Firmy produkujące kosmetyki zarabiają miliony, a gabinety kosmetyczne skutecznie wykorzystują zapotrzebowanie klientów na upiększanie i doskonalenie cielesno-duchowe. Co jest w takim razie nie tak w Polsce? Co zrobić, by wykorzystać swoją szansę i zarobić?

Wydawać by się mogło, że biznes kosmetyczny to samo napędzająca się maszynka. W XXI wieku dobry wygląd i samopoczucie są przecież w cenie – bardzo często przecież to nasza prezencja jest gwarantem naszego sukcesu. I choć można by pomyśleć, że zarówno gabinety kosmetyczne, jak i salony SPA nie mogą opędzić się od klientów, to rzeczywistość bywa brutalna. 

Jak się jednak okazuje, taka sytuacja nie dotyczy całego świata. Na Zachodzie branża kosmetyczna rozwija się w najlepsze, a zarówno producenci kosmetyków, jak i usługodawcy oferujący zabiegi w gabinetach, radzą sobie na rynku całkiem nieźle. Co jest więc nie tak u nas? Czego nie zauważamy? I z czym nie możemy sobie poradzić?

Po pierwsze i najważniejsze, Polacy zdają się nie doceniać potencjału udoskonalania swoich gabinetów oraz serwowanych przez nich ofert. Często jesteśmy na bakier z nowościami pojawiającymi się na rynku. To jedno, że na Zachodzie wprowadzane są one dużo wcześniej. Nie mniej jednak, nawet jeśli nasza konkurencja już zachęca klientów nowymi usługami, to my wciąż obstajemy przy przestarzałej ofercie. Być może wiele salonów obawia się reakcji stałych konsumentów, którzy przyzwyczajeni do dawnej oferty, wyjdą z założenia, że wprowadzone nowości tylko nam zaszkodziły. Takie zachowanie jednak bardzo często w perspektywie długofalowej, odbija się właśnie na funkcjonowaniu naszego salonu. I na tym, że w efekcie toniemy gdzieś w morzu konkurencji. 

Jak się okazuje jednak, potencjał mamy naprawdę spory. Do wykorzystania nowoczesny sprzęt, wysoka jakość w o wiele niższej cenie, wykwalifikowani specjaliści, a do tego dobre położenie geograficzne. To wszystko mogłoby spowodować, że stalibyśmy się niezłym kąskiem nie tylko dla naszych rodzimych klientów, ale też dla tych z zagranicy, którzy w swoim kraju nie mogą poszczycić się takim zapleczem kosmetycznym. 

Potrzebna jest dobra reklama i chęci. Otwarcie się na nowe możliwości i czasem po prostu pozytywne myślenie, a także myślenie globalne. Trudno na zagranicznego klienta będzie się otworzyć gabinetowi mieszczącemu się w małej mieścinie, choć nie znaczy to, by nie próbował wzorować się na swojej wielkomiejskiej konkurencji. 

Chęć otwarcia się na to, co nowe. Podpatrywania i próba naśladowania tych, którzy są od nas lepsi, na pewno wzbogacą nasze pojęcie o branży kosmetycznej. Działanie przecież – zawsze przynosi efekty.

A co Wy robicie by być na czasie? Czy inspirujecie się tym, co przychodzi do nas z Zachodu?

Wyślij Komentarz

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress