
Lato to czas większych możliwości do uprawiania sportu. W ciepłe dni wyjmujemy zakurzone rolki, deski windsurfingowe, zabieramy się do ćwiczeń. Czasem bez zbędnych przyrządów udajemy się na najbliższe boisko, aby pobiegać i porozciągać przykurczone ścięgna. Niestety po powrocie z treningu okazuje się, że nasze dłonie, ramiona oraz nos i uszy są ...."spalone".