Informacje

Ale plama! Ale plama! Hot

Najczęściej wykwitają po lecie na odsłoniętych częściach ciała. Przybierają najrozmaitsze kształty i kolory – od beżowego zaczynając, poprzez brunatny, brązowy, na gorzkiej czekoladzie kończąc. Szpecą i dodają lat. Zima to idealny okres na przedwiosenne porządki na skórze, przyjrzyjmy się bliżej przebarwieniom.

Przebarwienia, bo o nich mowa, spędzają sen z powiek coraz liczniejszej części Polek. Coraz częściej pojawianie się przebarwień dotyczy osób młodych między 20, a 30 rokiem życia i z wiekiem nasila się. Szacuje się, że już ok. 30% kobiet po 30 roku życia zauważa występowanie plam ciemniejszych od koloru skóry. W grupie osób po 50 roku życia liczba ta wzrasta nawet do 90%.

Przebarwienia mogą mieć różne podłoża: genetyczne (piegi, hiperpigmentacja wokół oczu, plamy soczewicowate), hormonalne (ostuda zwana też melazmą) i tzw. wtórne, powstające w wyniku odpowiedzi skóry na różne bodźce.

Jednym z nich jest zwiększona ilość komórek barwnikowych i szybsza produkcja dużej ilości pigmentu na danej powierzchni. Za generowanie tego bodźca odpowiedzialne jest przede wszystkim słońce i solarium, zwłaszcza w połączeniu z czynnikami uwrażliwiającymi na promieniowanie UV. Należą do nich: środki antykoncepcyjne, niektóre antybiotyki (np. tetracykliny), zioła (np.dziurawiec), olejki eteryczne (np. bergamotowy).

Kolejne czynniki prowokujące powstanie wtórnych obszarów o zabarwieniu intensywniejszym od koloru skóry pozwoliły wyróżnić przebarwienia mechaniczne, powstałe w wyniku przewlekłych urazów czy przebarwienia cieplne, za które odpowiedzialne jest długotrwałe bezpośrednie nagrzewanie skóry np. poduszką termiczną. Inną przyczyną hiperpigmentacji wtórnych może być też stan zapalny uszkadzający komórki naskórka, przez co ziarna barwnika przechodzą do skóry właściwej stanowiąc swoisty „tatuaż”.

Chcąc uchronić się przed przebarwieniami należałoby zwrócić szczególną uwagę na przyjmowanie środków przeciwdepresyjnych czy suplementów diety poprawiających nastrój w okresie dużego nasłonecznienia tj. np. Deprim na bazie dziurawca. Warto też sprawdzić skład kosmetyków, zwłaszcza tych do skóry naczyniowej, gdzie dziurawiec może być zastosowany jako bogate źródło rutyny – flawonoidu wzmacniającego rozszerzone naczynka krwionośne. Dobrym pomysłem nie będzie także używanie perfum podczas kąpieli słonecznych na gorącej plaży czy w solarium. Bezwzględnie przed promieniowaniem UV powinny chronić się osoby stosujące antybiotykoterapię, terapię hormonalną, kobiety ciężarne.

Przebarwienia mogą być powierzchowne (naskórkowe) lub głębsze (skórne). Przykładami tych pierwszych są chociażby piegi czy ostuda. Do przebarwień skórnych zalicza się umieszczone w głębszych warstwach skóry znamiona barwnikowe. Ostatecznie o głębokości przebarwienia rozstrzyga badanie w lampie Wooda, które jest szczególnie przydatne w przypadku melazmy. Jeśli w świetle lampy Wooda znajdzie się przebarwienie naskórkowe, wówczas dochodzi do zwiększenia się kontrastu między nim a otaczającą go niezmienioną skórą. Jeśli zaś mamy do czynienia z głębszym przebarwieniem, wówczas nie staje się ono bardziej widoczne. Badanie to ma pomóc dobrać odpowiednią metodę likwidowania przebarwienia i ocenić jej skuteczność.

Specjaliści branży kosmetologicznej są zgodni, że przebarwieniom łatwiej zapobiegać niż je niwelować, dlatego zalecają fotoprotekcję. Ma się ona objawiać w unikaniu promieniowania UV, stosowaniu ochronnej odzieży i preparatów przeciwsłonecznych. Niech więc nasza letnia moda charakteryzuje się jasną odzieżą odbijającą promieniowanie. Wychodząc z domu zabierajmy kapelusz z szerokim rondem i okulary przeciwsłoneczne, a na skórę zaaplikujmy filtry, najlepiej te najwyższe SPF 30 i 50. Nie bagatelizujmy słońca zimą! Pamiętajmy, ze promienie odbite od śniegu mają imponującą moc. One także są w stanie ozdobić skórę niechcianymi wzorkami hiperpigmentacyjnymi.

Co zrobić w sytuacji kiedy przebarwienia już są? Pozbycie się ich się ich nie należy do łatwych zadań, sukces w dużej mierze będzie zależał od głębokości zmiany (łatwiej usunąć przebarwienia płytkie). Ważną rolę odgrywa też dobór odpowiedniej metody.

Dermatolodzy uczulają, że komórki produkujące pigment naszej skóry czyli melanocyty są jednymi z najwrażliwszych komórek naszego ciała. Powinniśmy zatem traktować je z wielką rozwagą, żeby plamy nie ciemniały zamiast zblednąć . Najbardziej optymalnym czasem do rozprawiania się z przebarwieniami jest okres od października do kwietnia.

Rozjaśnienie w kremie

W pierwszej linii kosmetolodzy zalecają domową kurację przeciw przebarwieniom za pomocą kosmetyków. Wśród kosmetyków drogeryjnych wciąż za mało jest preparatów podejmuje walkę z przebarwieniami. Większy wybór oferuje rynek dermokosmetyków. Trzeba jednak uzbroić się w cierpliwość, bo kuracje rozjaśniające trwają zazwyczaj od 4 do 8 tygodni. W tym czasie preparaty w postaci kremu, sztyftu, serum lub płynu aplikuje się 1 do 2 razy dziennie na skórę.

W odpowiedzi na potrzeby osób borykających się z problemem utrzymujących się, jak również pojawiających się co roku przebarwień, firmy produkujące parafarmaceutyki opracowały unikalne receptury preparatów o działaniu rozjaśniającym. Zawierają one takie składniki aktywne jak: retinol, witamina C, witamina B3, ekstrakt z lukrecji (glabrydyna), ekstrakty z morwy, soi, aloesyna. Swoje zastosowanie w tej dziedzinie znalazły też kwasy: azelainowy, kojowy, fitowy, kwas alpha liponowy, kwasy AHA i BHA, a także ketokwasy i polihydroksykwasy. Formuły kosmetyków dziennych powinny być koniecznie wzbogacone o obecność filtrów. Im wyższe faktory ochrony przeciwsłonecznej, tym lepiej. Działanie powyższych składników polega na wielopoziomowym hamowaniu pigmentacji poprzez wpływ na ograniczenie procesów indukcji, produkcji i rozprzestrzeniania się barwnika oraz jego eliminacji z naskórka. Łączenie składników przynosi najlepsze rezultaty. Podczas kuracji mogą jednak wystąpić efekty towarzyszące wybielaniu skóry tj. zaczerwienienia i podrażnienia. Czasami może pojawić się nadmierne łuszczenie z towarzyszącym świądem i pieczeniem. Czasami jest to normalna reakcja wynikająca z działania danego składnika. Wystarczy wówczas zastosować dla równowagi preparaty intensywnie nawilżające o działaniu kojącym i łagodzącym. W niektórych przypadkach trzeba odstawić preparat i dobrać delikatniejszy.

Jeśli kuracja nie przynosi oczekiwanych rezultatów warto poradzić się fachowców: kosmetologów lub dermatologów, którzy doradzą w kwestii indywidualnego doboru silniejszych preparatów, bądź połączenia terapii z zabiegami.

Metody łączone

Najlepsze efekty w walce z plamami pigmentacyjnymi przynosi zastosowanie terapii skojarzonej. Kurację preparatami rozjaśniającymi z apteki czy gabinetu lekarskiego można wzbogacić o serię zabiegów kosmetycznych z udziałem kosmetyków profesjonalnych. Oprócz tego można połączyć je z mikrodermabrazją, oksybrazją, peelingiem kawitacyjnym. Dodatkowo można też wybierać spośród metod laserowego i nielaserowego usuwania plam (wiązką światła IPL). Przydatne będą też mezoterapia, krioterapia i peelingi chemiczne. Skojarzona terapia depigmentacyjna daje zadowalające efekty już po miesiącu. Ponadto poprawia ogólną kondycję skóry działając stymulująco, przeciwdziałając procesom starzenia czy też wspomagając niwelowanie niedoskonałości. Rodzaj i częstotliwość terapii wielokomponentowej dobiera lekarz bądź kosmetolog indywidualnie do potrzeb pacjenta. Niezbędna jest więc konsultacja mająca na celu ocenić charakter plam, ich głębokość, a także wrażliwość skóry.

Laser – strzał w 10!

Metody laserowego usuwania przebarwień uchodzą za najskuteczniejsze. Laserami do leczenia zmian pigmentacyjnych są: laser rubinowy, laser Nd-YAG, laser aleksandrytowy czy pulsacyjny laser barwnikowy. Na wyróżnienie zasługuje najnowocześniejszy laser bromkowo-miedziowy, który zdaniem specjalistów może stać się „mercedesem” w klasie wybielania. Lasery mogą być przydatne przy usuwaniu plam naskórkowych i głębokich hiperpigmentacji skórnych. Ich działanie polega na zastosowaniu światła o odpowiedniej długości fali, które jest absorbowane przez melaninę, niszcząc ją. Specjalista tak powinien dobrać parametry urządzenia emitującego światło laserowe, aby zabieg był bezpieczny i bezbolesny, a zarazem skutecznie niwelował niechciane zmiany. Laser można stosować na małych i dużych obszarach twarzy i ciała, dekoltu, a nawet dłoni. Największą skuteczność wykazuje seria kilku zabiegów przeprowadzana w odstępach 4-6 tygodni.

Skuteczne kwasy

Za pomocą stężonych kwasów wykonuje się tzw. peelingi chemiczne. Jednym z nich jest Cosmelan i jego najnowsza odmiana – Dermamelan. Substancje zawarte w Cosmelanie i Dermamelanie niszczą pigment skóry , natychmiastowo rozjaśniając przebarwienia. Ponadto Dermamelan zawiera dodatek kwasu salicylowego w związku z czym świetnie sprawdza się w przypadku skór tłustych i trądzikowych. Dobre efekty (zwłaszcza w redukowaniu przebarwień posłonecznych) daje tzw. Yellow peel. Do osiągnięcia pełnego efektu potrzeba doboru odpowiedniego preparatu i częstotliwości zabiegów złuszczających. Czasami trzeba wykonać nawet 10 powtórzeń. Zabiegi chemicznego złuszczania są też obarczone ryzykiem powikłań i nierzadko wyłączają z normalnej aktywności życiowej. Skuteczność metody ocenia się natomiast bardzo wysoko, nawet 95%.

Alternatywna mezoterapia

Zabieg polega na podaniu składników aktywnych docelowo, w głąb skóry. Można go wykonać igłowo – podając za pomocą iniekcji koktajli o działaniu wygładzająco-rozjaśniającym. W skład takich koktajli wchodzą m.in. peptydy biomimetyczne, witamina C, arbutyna. Inna metoda mezoterapii tzw. bezigłowa polega na podaży w głąb skóry substancji aktywnych za pomocą aplikatura wysyłającego fale elektromagnetyczne. Mezoterapia bezigłowa pozwala nawet 6-ścio krotnie zwiększyć potencjał wchłaniania substancji do skóry i jest całkowicie bezbolesna. Zabieg mezoterapii przebarwień uzupełnia domowa pielęgnacja wybielająco-łagodząca. Najlepsze efekty uzyskuje się stosując serie kilku zabiegów w odstępie 2-3 tygodni.

Jedno jest pewne – pojedynek z plamami jest wymagający. Potrzeba samozaparcia, cierpliwości, systematyczności i wyrzeczeń. Czy warto? Efekty są zadowalające, szkoda tylko, ze nietrwałe.  


Czytano: 8248
Ilość publikacji: 5
  Artykuł miesiąca:
  Wyróżnienia:
O autorze: Coach branży zdrowia i urody, mgr kosmetologii, absolwentka Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Doświadczona trenerka firm kosmetycznych, prowadząca liczne szkolenia m.in. dla konsultantów Drogerii HEBE. Ceniony specjalista z zakresu dermokosmetyków. Ponadto doradca merytoryczny Magazynu Kosmetologia.com.pl.


POLECAMY
więcej artykułów autora Edyta Ławińska


Oko w oko
Mega Oxy najbardziej innowacyjne urządzenie do infuzji tlenowej
Oko w oko
Bezprzewodowy sensor nawilżenia skóry
Oko w oko
Lekarstwo na blizny i zmarszczki?
Oko w oko
Kapsaicyna - za czy przeciw?
Oko w oko
Kurkuma nie ma działania terapeutycznego
Oko w oko
Sylwestrowa stylizacja z Noble Lashes i DDTVN
Oko w oko
Dr Google na wszystko - na urodę, na chorobę
Oko w oko
Uważajcie na kuracje oczyszczające organizm!
Oko w oko
Wydanie specjalne LNE już na rynku!
Oko w oko
Najnowsze badania wskazują, że regularna depilacja woskiem, przycinanie lub usuwanie włosów intymnych maszynką czterokrotnie zwiększają ryzyko zakażenia chorobami przenoszonymi drogą płciową.
Oko w oko
Kosmetyczne limuzyny - wyprzedaż rocznika 2016!
Oko w oko
Zamykanie naczyń na światowym poziomie
Oko w oko
Kolejny Instytut Image
Oko w oko
Wielki sukces 34. Kongresu i Targów LNE!
Oko w oko
Laser frakcyjny co2 w gabinecie
Oko w oko
Oferuj klientom to, czego pragną, a nie to co myślisz, że pragną
Oko w oko
Kosmetolog, który może wykonywać iniekcje - to możliwe?
Oko w oko
Sprzedawaj korzyści, a nie usługi, a salon będzie pełen klientek!
Oko w oko
Kasa fiskalna do salonu kosmetycznego? Mała, elegancka i funkcjonalna!
Oko w oko
Waxperts - Nowa generacja wosków do depilacji!
  Forum