Dwa lata temu służby celne zatrzymały 137 tys. opakowań podrobionych kosmetyków, w 2006 roku było ich już 280 tys., a w zakończonym właśnie roku ? około 360 tys. Mowa wyłącznie o ujawnionych przypadkach przemytu czy fałszowania markowych wyrobów. Aż strach pomyśleć, ilu nie udało się wykryć?
Dwa lata temu służby celne zatrzymały 137 tys. opakowań podrobionych kosmetyków, w 2006 roku było ich już 280 tys., a w zakończonym właśnie roku ? około 360 tys. Mowa wyłącznie o ujawnionych przypadkach przemytu czy fałszowania markowych wyrobów. Aż strach pomyśleć, ilu nie udało się wykryć?
Z najnowszego raportu przygotowanego przez CBOS i IBnGR dla ProMarki wynika, że niemal 40 proc. Polaków nie potrafi odróżnić produktu podrobionego od oryginału. Im starsi konsumenci, tym gorzej. W przypadku osób powyżej 65. roku życia wspomniany problem ma 83 proc. badanych. Największe kłopoty z odróżnianiem produktów oryginalnych od podróbek dotyczą mieszkańców wsi i małych miast, osób z niskim wykształceniem oraz o niskich dochodach. Ponad połowa respondentów przyznaje, że kupiła kiedyś podróbkę, z czego tylko 12 proc. dokonało tego nieświadomie, a 39 proc. doskonale wiedziało co kupuje. Konsumenci najczęściej wybierający podróbki w sposób świadomy to osoby młode ? w wieku 18-24 lat, mieszkające w dużych miastach, z wykształceniem wyższym oraz o średnich dochodach (1,5-3 tys. zł miesięcznie).
Podróbki, choć ich wytwarzanie i sprzedaż są prawnie zabronione, a od września 2007 roku zagrożone surową karą (do 5 lat więzienia), można obecnie kupić niemal wszędzie. Zdecydowanie najczęściej wskazywanym miejscem zakupu tego typu wyrobów jest bazar ? odpowiedziało tak ponad 43 proc. ankietowanych. Co ciekawe, na drugim miejscu, z ponad 16 proc. wskazań, znalazły się... hipermarkety, a dopiero na trzecim ? Internet. ? Te wyniki to kamyczek do ogródka hipermarketów. Przedstawiciele sieci powinni zastanowić się, czy rzeczywiście nie ma tu problemu i spróbować go zdiagnozować. Wobec prawa wszyscy są równi. Hipermarkety też - przekonuje Rafał Parczewski, szef Stowarzyszenia ProMarka. Jego zastępca, Adam Koniuszewski, podaje ciekawy przykład, obrazujący bezradność wielkiego handlu wobec fałszerzy. Ostatnio w Stanach Zjednoczonych masowo fałszowano pastę do zębów Colgate. Trafiała całymi partiami do wszystkich najważniejszych sieci handlowych. Proceder był tak doskonale zorganizowany, a produkt tak perfekcyjnie podrobiony, że przez 2 lata nikt się nie zorientował ani producent, ani detaliści, ani konsumenci - mówi.
Przedstawiciele służb celnych twierdzą, że, wraz z rozwojem rynku, pokusa fałszowania markowych produktów będzie coraz większa. Będzie się również zwiększał udział podrabianych kosmetyków. Nie zmieni się tylko jedno: podobnie jak obecnie, również w przyszłości większość fałszywek będzie pochodzić z Chin.
- Źródło:www.wiadomoscikosmetyczne.pl
Dziś często się zdarza, że niektóre stylistki paznokci przelewają żele z niskiej półki do opakowań po żelach alessandro, fryzjerki wlewają szampon familijny do opakowań po szamponach profesjonalnych. Takie oszukiwanie konsumenta powinno być pod karą grzywny. Tylko chyba nie ma komisji która by się tym zajęła .
Tak się zdarza nawet w salonach firmowych.
Wyobraźmy sobie hipermarkety:
Gdy ser już się zbliża do końca daty - robią z niego bułki z serem, gdy kiełbasa już troszkę nieładnie pachnie - do bigosu......
Podobnie jest z gabinetami, gdy profesjonalne kosmetyki już się kończą to co? Dodawanie odrobinkę innego-tańszego. Przecież "klientka się nie zorientuje"
Są to sporadyczne przypadki, ale istnieją.....
| « poprzednia | następna » |
|---|



Ja osobiście od czasów toksykologii używam oryginałow jak się dowiedziałam ile substancji szkodliwych znajduje się w takich podróbkach to aż mi oczy wyszły z orbit...
Chociaż powiem Wam, że ostatnio klientka przyniosła mi takie podróbki, że w życiu bym nie odróżniła ich od oryginału gdyby nie to, że mi o tym powiedziala - na następnej wizycie - ponieważ chciała, zebym najpierw spróbowała i sama oceniła i powiem szczerze,że zapach, trwałość i opakowanie wogóle nie różniły się - NIC A NIC