Rozporządzenie Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dn. 13 czerwca 2006 roku nakazujące prowadzenie kierunku kosmetologia tylko w zakresie studiów pierwszego stopnia zrodziło szereg konfliktów i niedomówień. Część środowiska podchodziła z rezerwą do możliwości przywrócenia kształcenia kosmetologów w ramach studiów drugiego stopnia. Aktualne rozporządzenia przekonują jednak, że był to nieuzasadniony sceptycyzm.
Rozporządzenie z dn. 13 czerwca 2006 r. przewidywało, że kierunki kosmetologia, praca socjalna, ratownictwo medyczne i techniki dentystyczne mogą być realizowane wyłącznie jako studia pierwszego stopnia.
Przez trzy lata trwały dyskusje dotyczące możliwości zmiany decyzji Ministerstwa. 16 czerwca 2009 roku został opublikowany projekt wykreślający kosmetologię z listy kierunków prowadzonych wyłącznie w zakresie pierwszego stopnia.
Ministerstwo zwlekało jednak z podjęciem ostatecznej decyzji, zależała ona od uzyskanych opini społecznych - zapewnia Prof. dr hab. Grażyna Prawelska-Skrzypek Podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego
Możliwość uzyskania tytułu magistra na kierunku kosmetologia ponownie stała się faktem w sierpniu 2009 roku. 26 sierpnia zostało opublikowane Rozporządzenie Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego zmieniające rozporządzenie w sprawie nazw kierunków studiów.
W uzasadnieniu Ministerswo Nauki i Szkolnictwa Wyższego informuje, że włączenie kierunku kosmetologia do katalogu kierunków studiów prowadzonych jako studia pierwszego i drugiego stopnia zapewni absolwentom studiów pierwszego stopnia możliwość kontynuacji kształcenia na studiach drugiego stopnia na tym samym kierunku.
Ponadto uzasadnieniem dla proponowanych zmian jest nieustanny rozwój nauk medycznych, również w zakresie medycyny estetycznej. W ostatnich latach kosmetologia stała się nauką o zdrowiu wykorzystującą najnowsze osiągnięcia nauk medycznych i farmaceutycznych, co jest bezpośrednio związane z dynamicznym rozwojem przemysłu kosmetyków, dermokosmetyków i kosmeceutyków ? preparatów zbliżonych w swym działaniu do leków.
W październiku 2009 roku zostały opublikowane standardy kształcenia dla kierunku kosmetologia, uwzględniające studia drugiego stopnia.
Według standardów opracowanych przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego absolwent studiów drugiego stopnia z zakresu kosmetologii powinien posiadać umiejętności posługiwania się zaawansowaną wiedzą ogólną z zakresu nauk o zdrowiu oraz wiedzą szczegółową z zakresu kosmetologii.
Powinien być przygotowany do planowania zabiegu kosmetycznego i stosowania kosmetyków zgodnie z rozpoznaniem; wykonywania zabiegów kosmetycznych pielęgnacyjnych i upiększających z uwzględnieniem wskazań i przeciwskazań; odczytywania składu kosmetyku i ustalenia jego zastosowania; ścisłej współpracy z lekarzem dermatologiem w zakresie pielęgnacji skóry zmienionej chorobowo; zorganizowania i prowadzenia gabinetu kosmetycznego; - w tym zakresie wymagania stawiane kosmetologowi z tytułem magistra nie odbiegają od oczekiwań dla absolwenta studiów I stopnia.
Dodatkowo od magistra oczekuje się umiejętności pozwalających na ocenę jakości surowców i preparatów kosmetyczych oraz współdziałania w procesie rejestracji kosmetyków; współpracy z firmami produkującymi preparaty kosmetyczne (pielęgnacyjne i profesjonalne); współpracy z lekarzem w zakresie zleconych zabiegów; kierowania zespołem kosmetologów oraz nadzorowania przebiegu stosowania kosmetyków i technik kosmetycznych.
Absolwent powinien być także przygotowany do podjęcia studiów trzeciego stopnia (doktoranckich).
Niestety pomimo pozytywnej opini Ministerstwa, magistrem można zostać kończąc jedną z zaledwie trzech uczelni medycznych oferujących kształcenie na kierunku kosmetologia - Uniwersytet Medyczny w Łodzi, Poznaniu lub Katowicach.
Władze uczeni Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu deklarują, że planują uruchomienie studiów drugiego stopnia z zakresu kosmetologii, jednak na dzień dzisiejszy oficjalna informacja się nia pojawiła.
Przydatne informacje
Dariusz Bandachowicz
Serwis Kosmetologiczny
Czy ktoś się w ogóle zastanowił ,że poza papierkiem to liczą się też umiejętności?
Bo magistrów ci u nas dostatek i pewnie niedługo nie bedą przyjmować do pracy bez "zgrzytu" przed nazwiskiem.
Tylko klientom naprawdę wszystko jedno,
byle tylko osoba która je robi znała się dobrze na tym za co się zabiera.
Jednak tym którzy się nie załapią na to (czasem z braku pieniedzy).
Nie przejmujcie się : czas pokaże kto wyjdzie na tym jak Zabłocki na mydle...
| « poprzednia | następna » |
|---|


