Branża kosmetyczna otwiera szerokie możliwości pracy dla absolwentów studium kosmetycznego oraz kosmetologii. Najgorsze są jednak zarobki na tzw. start. Oznacza to, że pracodawca zatrudniający świeżo upieczoną kosmetyczkę lub kosmetologa oferuje pensję w postaci najniższej krajowej. Czy jest to dobre rozwiązanie dla obu stron?
Najniższa krajowa obecnie wynosi 1276 zł. brutto, a od nowego roku będzie to 1317 zł. (obwieszczenie prezesa Rady Ministrów z 24 lipca 2009 r. w sprawie wysokości mimimalnego wynagrodzenia za pracę w 2010 r., MP nr 48, poz. 709).
Wszystko by było dobrze, gdyby właściciele gabinetów, centrów SPA dotrzymywali słowa i po okresie próbnym zwiększali pensje swoich pracowników. Niestety pracodawcy niechętnie odnoszą się do tzw. podwyżek, co w rezultacie prowadzi do niezadowolenia osób zatrudnionych. Pracownicy przez wiele lat pracują za pieniądze, które nie wystarczają nawet na podstawowe opłaty.
Najlepszym rozwiązaniem dla obu stron będzie wprowadzenie procentu od obrotu. Najczęściej wynosi on 10% od każdego zabiegu (w pierwszym roku pracy), 20% w drugim i 30% w latach kolejnych przy podstawie ok. 900 zł. Istnieje również taka możliwość, że wprowadzona zostaje podstawa w wysokości 500 zł, a procent od zabiegu waha się w granicach 30 - 35 %.
Nie mniej jednak trzeba cenić wyszkolonego pracownika. Pamiętajmy, że klienci nie przyzwyczajają się do miejsca, lecz do osoby, która wykonuje zabiegi. Jeżeli zwolnimy pracownika, możemy spodziewać się straty wszystkich jego klientów.
A co w przypadku jeżeli zatrudniona osoba stale żąda podwyżki i "terroryzuje" swojego pracodawce odejściem z pracy.
Aby zatrzymać pracownika w swojej firmie należy zapewnić mu odpowiednie warunki pracy. Jednym z najważniejszych elementów jest stworzenie osobom zatrudnionym poczucia bezpieczeństwa. Pracownik nie powinien się bać gdyż wystraszony "udaje" zaangażowanie i wytężoną pracę, jednak jego niechęć do wykonywania powierzonych czynności powoduje, że są one wykonywane niestarannie.
Można zupełnie bezkosztowo sprostać potrzebom pracowników. Przede wszystkim nie wolno pozwolić, aby osoba zatrudniona poczuła się lekceważona. Należy stworzyć przyjazną atmosferę w firmie i być otwartym na sugestie pracowników. Nie przekładajmy rozmowy o podwyżce na później. Wyjaśniajmy na bieżąco sytuację w firmie i rozmawiajmy o perspektywach. Szczera rozmowa o sytuacji może zdziałać naprawdę wiele!
Uwaga: Pamiętajmy o zasadzie, że jeśli zatrudniacie kilku pracowników na równorzędnych stanowiskach i wybranemu płacicie więcej niż jego koledze, sami dajecie powód do niezadowolenia.
Karolina Martin
Serwis Kosmetologiczny
-
- -2
-
-
Dodam ,ze sa pracownicy którzy nie mają inwencji i sa bierni (pomimo "wysokiego" wykształcenia i trzeba nieraz za nich myśleć. Są osoby których zaangażowanie daje impuls firmie.
Nie uważam aby pracodawcy byli ludojadami, na pewno płacą realnie do swoich możliwości.
(pamiętajmy ,że człowiek przedsiębiorczy w tym kraju jest wyjęty z pod prawa)wiec nie oceniajmy ich jako klasy uprzywilejowanej a jedynie jako najcieżej pracujacą bo podejmująca odpowiedzalność za siebie firmę i ludzi...
| « poprzednia | następna » |
|---|


