Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego przyznało 6 mln zł na realizację naukowych programów leczenia genetycznie zmodyfikowanymi opatrunkami lnianymi. To szansa dla pacjentów z niegojącymi się ranami oraz z przewlekłymi owrzodzeniami.
Bezpłatny program naukowy przeznaczony jest dla pacjentów z najbardziej poważnymi ranami. Pozostali pacjenci mogą skorzystać z programu stacjonarnego (gdzie pokrywają 20-50 % kosztów leczenia) lub z wysyłkowego programu leczenia owrzodzeń, gdzie oprócz historii choroby pacjent musi przedstawić zgodę swojego lekarza rejonowego na współpracę z wrocławskim ośrodkiem i zezwolić na monitorowanie postępów leczenia. To szansa dla tych, którzy nie mogą przyjeżdżać do Wrocławia co dwa tygodnie.
Len zwyczajny Linum usitatissimum to znana od wieków roślina uprawna, dostarczająca przede wszystkim włókna. Surowcem stosowanym w lecznictwie jest natomiast nasienie lnu (Semen Lini) bogate w związki o charakterze śluzowym i tłuszczowym. Olej lniany Oleum Lini zawarty w nasionach w ilości do 40 %, obfituje w glicerydy kwasów nienasyconych linolenowego oraz linolowego i zaliczany jest do czynników aktywnych zwanych witaminą F. Zewnętrznie rozdrobnione siemię lniane może być używane do okładów i kataplazmów jako środek przeciwzapalny. Kleik z nasion znajduje zastosowanie w trądziku, alergicznych wypryskach skórnych oraz pękającym i łuszczącym się naskórku, np. na łokciach, dłoniach i stopach. Do zewnętrznego stosowania nadają się także wytłoki po wyciśnięciu oleju (Placenta Seminis Lini).
Opatrunek ze zmodyfikowanego genetycznie lnu, został opracowany przez zespół z Instytutu Biochemii i Biologii Molekularnej Uniwersytetu Wrocławskiego pod kierunkiem prof. Jana Szopy-Skórkowskiego.
Materiał genetyczny rośliny został udoskonalony o geny kodujące białka zapobiegające utlenianiu kwasów tłuszczowych. Tak ?wzmocniona? roślina jest bardziej oporna na infekcje, niekorzystne czynniki środowiskowe i klimatyczne. W konsekwencji okazało się również, że len zwiększył produkcję nasion i włókien wzbogaconych w duże ilości stabilnych kwasów tłuszczowych oraz antyoksydantów.
Naukowcy postawili tezę, że skoro jednym z procesów destrukcji komórek w obrębie rany jest reakcja wolnorodnikowa, to przyłożenie do rany tkaniny zrobionej z włókien z antyoksydantami powinno zahamować stan zapalny. Kolejnym etapem, obok powstrzymywania rozprzestrzeniania się stanu zapalnego, jest wzmocnienie komórek sąsiadujących z raną, co można osiągnąć po zastosowaniu oleju lnianego w postaci emulsji, która zawiera duże stężenia dwóch rodzajów kwasów: omega-3 i omega-6. Ostatnim etapem leczenia jest zwiększanie zdolności namnażania komórek zdrowych pokrywających ranę, poprzez zastosowanie ekstraktu z wytłoków olejowych. Nowatorski opatrunek składa się zatem z trzech składników: tkaniny, emulsji i ekstraktu.
Preparat był testowany w IV Wojskowym Szpitalu Klinicznym z Polikliniką we Wrocławiu na oddziale dermatologii. "Pilotażowe badanie trwało 12 tygodni i było nim objętych 30 pacjentów - mówi płk dr Piotr Pluciński, ordynator oddziału. - Większość z nich miała owrzodzenia żylakowe lub odleżyny, rzadziej stopy cukrzycowe. Stosowanie tych opatrunków było jednym z elementów obok innych działań, takich jak np. kompresjoterapia, czyli leczenie uciskowe.? Większość pacjentów bardzo dobrze reagowała na leczenie. Obserwowano znaczne zmniejszenie się zasięgu zmian chorobowych (od kilku do kilkunastu centymetrów kwadratowych).
Co ciekawe, opatrunek wywierał także efekt przeciwbólowy. Profesor Szopa-Skórkowski marzy, aby opatrunek był dostępny w każdym sklepie w postaci jednoskładnikowej. ?Olej lniany łączy w sobie i tran rybi, i ekstrakt z roślin oleistych. Ma idealny stosunek kwasów omega 3 do omega 6, preferowany przez amerykańską agencję FDA.
Jeśli spojrzymy całościowo na system ochrony zdrowia, to inwestując 7 mln zł w produkcję tego opatrunku, można po roku stosowania preparatu zaoszczędzić 10 mln zł. Może zachętą dla potencjalnych inwestorów byłby też fakt, że jest to szansa dla kosmetologii." - podkreśla prof. Szopa-Skórkowski.Jeśli uda się zebrać grupy pacjentów, już w sierpniu tego roku będzie można rozpocząć ich leczenie.
Magdalena Wieczorek
Serwis Kosmetologiczny, Puls medycyny
| « poprzednia | następna » |
|---|


